Blog > Komentarze do wpisu

ciepły śnieg

 

Siedzę w słońcu na tarasie mojego przyszłego domu. Wibruje światło na rzęsach, przecieka do wnętrza ciała przez skórę, osiada na włosach, myślach.

Wokół fruwają grube białe płatki. Osypują się na trawę, gałęzie drzew, siadają miękko na tarasie obok moich stóp.

Ktoś mógłby wziąć to zjawisko za śnieg. Ale ja wiem, że to niezwykłe nasiona osik rosnących tuż za moimi plecami. Wełniste białe kłaczki niesione wiatrem na wszystkie strony. Za kilka tygodni spomiędzy źdźbeł trawy wyklują się małe drzewka. Milionami. Gdyby nie kosić regularnie, za kilka lat byłby tu bujny osikowy zagajnik.

Tymczasem ciepły śnieg nasion opada bujną zamiecią.

Zamykam oczy jak kot. Uhmmm.

A jeszcze trzy dni temu…

- Proszę pani… proszę pani… - przerywają mi maluchy, wskazując na okno – Śnieg pada!!!

Zimny wiatr zadął przez szparę uchylonego okna. Za taflą szyby widok niecodzienny w maju – grube wełniste kłaczki białą zamiecią osiadają na wszystkim. Niebo w kolorze hartowanej stali. Szybko zamykam okno, walcząc z mroźnym podmuchem. Spoglądam z nadzieją na grzejnik. Otulam się szczelniej swetrem. Brrrr.

 

Ogromna amplituda temperatur ostatnio w moim życiu.

Kładąc się wieczorem nie wiem co jutro mnie powita. Czy tafla jeziora będzie gładka czy piętrowe fale będą próbowały wyrwać burty łódki.

Kładę się jak dziecko w złożonych jak strączek grochu Dłoniach Matki i zasypiam.

Mówię: Otul mnie swoim płaszczem.

Cokolwiek będzie, Fiat.

Ktoś zna lepiej odpowiedź na pytania: Po co? Jak? Dlaczego? Kiedy? Jak długo? Dokąd?

Ja jestem tylko dzieckiem. Nie znam nawet wszystkich pytań.

 

 

Teraz pada ciepły śnieg.

 

 

 

 

 

niedziela, 14 maja 2017, ruttka

Polecane wpisy

  • pierwszy oddech

      Nasz nowy dom. Marzenie, które stało się ciałem. Wszystko w nim nowe, pachnące, świeże, inne. Wszystko nagle, jednego dnia musiało się zmienić. Codzienne

  • różana mgiełka

    Powiesiłam z córką nowe zasłony w nowym salonie nowego domu. Zasłony ze złamanego różu. I nagle całe pomieszczenie zasnuła różowa mgiełka trudnego do opisania u

  • zachwyt

      Chodzimy po sadzie. Ja i mój syn. Ptaki śpiewają jedną ze swych wiosennych arii. Szaleńczo. Niemal łkając z radości. Wszystko we mnie roztapia się jak wo

Komentarze
2017/05/15 09:05:04
ciepły śnieg może być, zimnego już nie chcemy :)
-
Gość: Ama, *.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl
2017/05/15 20:06:53
TYJ
-
Gość: Ama, *.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl
2017/05/15 20:07:23
żyję tym co dźi
-
Gość: Ama, *.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl
2017/05/15 20:09:00
Żyję tym co dziś.

(przepraszam za śmieciowe komentarze, piszę z telefonu)
-
Gość: mama trójeczki, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2017/05/16 20:04:35
Będzie dobrze - jezioro spokojne:) wierzę w to.
-
2017/05/18 10:50:32
Pięknie napisane...
-
2017/05/22 11:23:22
super sprawa :)
-
2017/05/23 10:56:45
oooooo
-
2017/05/24 09:05:19
:)
-
2017/05/25 14:13:53
Fajnie napisane, miło się czyta!
-
2017/06/29 12:04:57
w tym tygodniu słońca coś malutko