Blog > Komentarze do wpisu

zajączek ze skarpetki

...a dokładniej ze skarpetki Alusiowej, która dawno już parę postradała:)

made in Rut@Dusio




zające to bardzo towarzyskie stworzenia:)



parapet kuchenny aż kipi wielkanocnie:)


piątek, 30 marca 2012, ruttka

Komentarze
Gość: Anett, 109.255.45.8*
2012/03/30 15:11:11
no i proszę jaki słodki pysiu Wam wyszedł:) ja mam zakaz wykonania samodzielnie zajączka, bo M chce razem ze mną i będzie fotografował etapy:))) więc czekam aż wróci z pracy...brawa dla synka za zdolności i chęci manualne! szkoda,że Laurcia się już w tym roku w zajączkowy kombinezon nie zmieści, taka duża z niej panna.A katar już jej przeszedł czy przeszedł z niej na Ciebie?;)
-
2012/03/30 15:35:14
cudowne :) a aniołki pamietam ale to chyba nie na te świeta :D:D:D
-
Gość: Anett, 109.255.45.8*
2012/03/31 13:47:54
hej hej-po zrobieniu zajączka rozbestwiłam się artystycznie, tu wrzucam jeszcze pomysł na twórczość z Alą-połykaczką książek: pinterest.com/pin/274227064780449998/ :)))
-
Gość: Rut, ip-89-174-189-203.ibd.gtsenergis.pl
2012/03/31 16:52:35
niestety dopadł nas rotawirus. Na razie Nusię, więc póki co musimy wszelką inną twórczość odłożyć na potem:) :(
-
Gość: Anett, 109.255.45.8*
2012/03/31 17:54:07
o nie! znam ten ból i wspólczuję, oby zaraza szybko minęła
-
Gość: Rut, ip-89-174-189-179.ibd.gtsenergis.pl
2012/03/31 19:38:16
dla nas to pierwszyzna, bo jakos do tej pory rotawirusy mijały nas szerokim kołem. boimy sie zeby Laurka nie złapała, izoloujemy jak sie da, ale czy to pomoze nie wiadomo. a twój zajaczek sliczny i puchaty:) jesli pozwolisz, to umieszcze go przy nastepnym poście. i nie chodzi mi o nastepny wielki post:)
-
Gość: Anett, 109.255.45.8*
2012/03/31 20:13:08
ojej, no jasne-będzie mi miło jeśli wkleisz mojego białaska w ramach Twego następnego postu- no i nazwijmy go wieeeeelkim postem, bo lubię jak dużo piszesz:))) Moja Basia z Gdyni ma sposób na odkażanie powietrza - rozpylanie nalewki z bursztynu.Może i Ty znajdziesz jakieś kolczyki czy naszyjnik z jantaru i zalejesz spirytem(robaka vel rotawirusa)? Ja w chorobie nie mogę usiedzieć, już zrobiłam wiosnenne porządki jadąc na szmacie, wysyłając M do fryzjera, który ze skróconym włosiem zabrał się obecnie do malowania szopki w ogródku.Lubię jak w weekend wszystko pachnie świeżością, pal licho że pogoda się pogorszyła, w kratkę to słoneczko,ale zawsze jest. M. przegrał ze mną w rzucanie do tarczy i się odgraża że się odgryzie w ping-ponga:DDD Wszystko w domku i wirtualnie, bo na konsoli i kinekcie,ale frajda nieziemska! A poza tym dziś pan kurier(afrykańskiej urody,chyba ten sam co poprzednio)zabrał paczuszkę,więc mam nadzieję że przed świętami do Was dojdzie.