|
|
Blog > Komentarze do wpisu
wiosny wabienie
Na strychu – cisza niepokalana.
W powietrzu przesyconym romantyczną wonią proszku E rozlega się pierwszy śpiew jakiegoś wiosennego ptaszka. Ale jedna jaskółka wiosny nie czyni, więc bierzemy sprawy w swoje ręce. CD z ptakami słuchamy, które mi Max ornitolog kiedyś tam przegrał ku pokrzepieniu dusz. Limeryki z Alą układamy. Na ten przykład: Żył sobie tukan z Nałęczowie Gdy był chory, leżał w rowie Mlaskał przy tym wniebogłosy Oraz spijał krople rosy Myślał, że się nikt nie dowie. Kameleon mały żył raz w Katowicach Kiedyś spotkał muchę o czerwonych licach Siadła mu na nosie I była nie w sosie A potem zaczęła myć się w dwóch miednicach. Rosły dwa dęby potężne w Nowym Jorku Jeden z nich rósł w płytkim dołku Bały się burzy I kolców róży Więc wytrzymały tylko do wtorku. Przy okazji córka moja poetycka obraża się na mnie na pół godzinki. - Dlaczego się obraziłaś? - Bo mnie ciągle krytykujesz? - Tłumaczę, a nie krytykuję. Kiedy byłam w twoim wieku, też nie umiałam pisać wierszy. (Nawiasem mówiąc – myślę sobie – do dziś nie umiem:) Zaciera się subtelna różnica między krytyką a tłumaczeniem. Wchodzimy w pierwsze wiraże okresu dojrzewania. Ale do wiosny wracając… Przeglądamy po raz tysiąc trzysta siedemdziesiąty drugi pismo „Weranda Country” spijając resztki farby drukarskiej w różnych odcieniach z jej stron powabnych pełnych domków drewnianych, pięknych detali wystroju wnętrz, łąk, ogrodów, zwierzątek dużych i małych. Jednym słowem – country:) Narzutę na kanapę kwiecistą szyjemy. Kotka ze starych ścinków klecimy dla Lali ( jeden z pseudonimów Piórka). Wszystko, by wiosnę zwabić, przynęcić. Poezją, ptasim śpiewem, kwiatami, ciepłą myślą, barwami, kotkami marcowymi. i jakby słońce dziś mocniej przygrzało… jakby pierzynka biała stajała nieco… niedziela, 12 lutego 2012, ruttka
Komentarze
hergon
2012/02/12 21:32:18
Ja, gdybym była wiosną, na takie zaproszenie przybiegłabym natychmiast;)
Gość: Anett, a-115-235.cust.iol.ie
2012/02/13 13:55:24
super te wasze limeryki , u nas tylko miasto Limerick:))) , brak mi takich slownych figli migli. po polskiemu- rzecz jasna! gorzej tylko z tym obraaniem sié, ale coz... taki wiek... XXI. Lapcie wiosne, ja przesylam wam calymi wiadrami ptasie przekomarzanki, kocie wedrowki po plotach, kwitnienie rozmaitych roslin pelna geba. Czyli -wiosna jest- tylko trza na nia w niektorych czesciach swiata dlauzej poczekac. A co sadzisz o tym? -to troche w temacie niedowierzania ;) : www.facebook.com/#!/photo.php?fbid=10150537603304861&set=a.450845009860.251586.547789860&type=3&theater .Z pozdrowieniami. PS :dzis po raz pierwszy przyjechalismy do pracy motorkiem! Ale jazda!!! :DDDD PS2: mimo tutejszych uroków wiosny, zazdraszczam pylu snieznego. Fajnie byloby miec to na zdjeciu lub na video.
Gość: Rut, ip-89-174-189-179.ibd.gtsenergis.pl
2012/02/14 11:58:49
mamy taką tendencje by nasz swiat uwazać za jedyny - może dlatego wiara to coś bardzo trudnego.
brakuje? no to masz: w dalekiej Irlandii w miasteczku Limerick wśród huku fal morskich urodził się Erick.... dokończ - teraz 2 wersy krótkie i jeden długi:):):) daj kawałek wiosny na fotkach!!!
Gość: Anett, 109.255.45.8*
2012/02/14 22:13:26
w dalekiej Irlandii w miasteczku Limerick
wśród huku fal morskich urodził się Erick.... lubił wiosnę i rabatki wyssał to z mlekiem matki aż o piątej wrócił z pracy ojciec Friderick. ---- no przecież Ci ostatnio wysłałam zimowo-wiosenne fotki, więcej dokumentacji póki co nie mam. Jak tam wczoraj? Może Ty mi jakąś dokumentacją dasz nacieszyć oczy? Pewnie było kolorowo...:) 2012/02/15 12:16:34
Spojrzalam jeszcze raz na poczatek (w telefonie ukazuje sie najpierw poczatek) tej notki i mam natychmiastowe skojarzenie z Musierowicz :) Dwa pierwsze zdania moglyby byc wyciete z ktorejs Jezycjady :)
Te limeryki zreszta tez... :D No ale wabcie wiosne, wabcie! Ja wlasnie przerzucilam tone sniegu, a nastepna wlasnie pada na podjazd... Wiec tym bardziej mi zalezy ;) choc w sumie dopoki siedzi sie w domu to taka zima moze byc :)
Gość: Rut, ip-89-174-189-203.ibd.gtsenergis.pl
2012/02/16 12:13:16
Anett - ach, jak ślicznie wierszokleto:) a wiesz, ze Ala zaniosła te swoje limeryki pani od polskiego i pani była zachwycona i bardzo z niej dumna:) Wyślę ci zdjecia z balu karnawałowego Nusi - była oczywiście księżniczką:) a jakże. No i dostała pierwszą w zyciu Walentynkę od adoratora:):):)
Haniu - Bo limerykami Ala rzeczywiscie zaraziła się po przeczytaniu Brulionu Bebe:) masz nosa:) Wy blizej jednak Suwałk i Sybiru jestescie Haniu. U nas tylko pół tony na podwórku:) moze krokusy dadzą rade sie przebić. |