Blog > Komentarze do wpisu
nudy na pudy
W dwie i pół godziny po odjeździe, Miś wysłał Rut sms-a następującej dramatycznej treści:
„Nudno tu bez ciebie” .
„To dlatego, że mam taką barwną osobowość” – odpisała żona jak tylko skończyła napychanie małego dziobka jogurtem truskawkowym.

Skąd się wzięła ta „barwna osobowość”? Ano od koleżanki z akademika i nie miało to nic wspólnego z przenoszeniem drogą kropelkową:)
 Rut po prostu próbowała ją przekonać, że ma duże szanse u pewnego chłopaka i wystarczy tylko odrobinę pewności siebie.
- Dobrze ci mówić – załamała się koleżanka – ja nie mam takiej barwnej osobowości jak ty!
Od tamtej pory jest to jedno z ulubionych zdań rozśmieszających Misia i Rutkę.
Jak już nie ma na co zgonić to na „barwną osobowość” lub jej brak :)

„Tęsknię za tobą” – nadleciał bzyczący niczym pszczoła sms drugi.

Rutka więc naciska ikonkę ze słuchawką i …
- Ho, ho ho – zaczyna tonem na poły „świętomikołajowym” – jakbyś NAPRAWDĘ tęsknił, to byś wsiadł w samochód i przyjechał.
- A wiesz, że o tym myślałem – jęknął trawiony nostalgią po drugiej stronie.
W tym momencie zabiera głos cenzor Piórko i kategorycznie domaga się oddania telefonu.
- Laurcia, co tam robisz kochanie? – przymila się tata sącząc czułe słówka w małe uszko.
A Laurcia siedzi z marsową miną i się zastanawia.
No bo co ma powiedzieć?
Łatwiej wymienić czego nie robiła.

Ganiała się z mamą po całym pokoju piszcząc jak zarzynane prosię, rzucała pilotem od telewizora, niemal na wszystkie zadane pytania odpowiadała kategorycznie: NE ( bardzo przydatne słówko, zwłaszcza w kontaktach z rodzicami:), czytała książeczki w swoim własnym narzeczu, smażyła z mamą kurczaczki w ziołach, piła herbatkę obficie skrapiając nią podłogę wokół ( odezwał się w niej –zdaje się - duch pierwotnych przodków, którzy dzielili się napojami z matką ziemią:), dokonywała crash-testów w szafce kuchennej, ustawiała wieżę z kubków, sprawdzała zawartość kosza na śmieci i  przy okazji refleks mamusi, jeździła na koniku na biegunach, oglądała z mamą kotki w necie, naśladowała pszczółkę – bzz i odgłos paszczowy konika i lwa i kaczuszek i owieczki ( najbardziej spektakularnie wychodzi lew), oglądała zadziwiający ruchomy eksponat braciszka ciotecznego ze szczególnym uwzględnieniem jego rajstopek, spała pod włochatym kocykiem, pierwszy raz w życiu brała prysznic, a w trakcie kąpieli mamusi porwała pół rolki papieru toaletowego, resztę zaś zaniosła do pokoju i po kawałeczku utykała w szparze pod kanapą, zakładała sobie opaskę w kwiatki i się mizdrzyła, usiłowała ukradkiem wykraść część dziedzictwa kulturowego ( nieszczęsne maki pana Moneta:), sprawdzała kilkakrotnie czy rączka uległa wydłużeniu i sięgnie po przedmioty ustawione na parapecie, szukała nowych fal w radiu, grzecznie odpowiadała po angielsku żegnającej się zabawce: by-by, jak co dzień obsługiwała drukarkę komputerową, kotłowała się na łóżku i udawała, że wiedzie długie rozmowy przez komórkę, doskonaliła sztukę wystawiania języka i „tu-tu soroczkę”, zjadła miseczkę miodowych kółeczek przy okazji urządzając im burzę na Morzu Białym, potańczyła przy piosenkach Starszych panów, pogrzebała w szafie, sprawdziła czy zawiasy tatuś solidnie zamocował, a wieczorem…
… padła.
Baterie jednak nie były do końca rozładowane, skutkiem czego małe ziółko obudziło się kilkadziesiąt razy w ciągu nocy, a od czwartej udawało tylko, że śpi.

Wobec powyższego należałoby zauważyć, że „niedaleko padło jabłko od jabłoni” i że „barwne osobowości” są chyba cechą dziedziczną.

Mąż Lauci, a potencjalny zięć Rut na pewno nudził się nie będzie:)






poniedziałek, 06 lutego 2012, ruttka

Komentarze
2012/02/06 13:55:35
Jak to dobrze, że bujna osobowość jest dziedziczna. Taki gen szkoda by było zmarnować :D
-
2012/02/07 07:57:46
Hihihi od bujania Błażejka na kolanach podczas pisania komentarza zrobiła się bujna osobowość w miejsce barwnej ;-)))
-
2012/02/07 10:47:20
Hi hi .... wiesz Rutko - przed ślubem mój M. twierdził, że mam twórczy bałagan w pokoju. PO ślubie - już tylko bałagan :( I ON nie ma pojęcia co się stało ze mną.... Ja też nie mam pojęcia.
Z bujnej lub bogatej osobowości zawsze zostanie OSOBOWOŚĆ więc to nie najgorzej :))))
-
Gość: Serpentyna, 99-43-25-223.lightspeed.ltrkar.sbcglobal.net
2012/02/07 13:03:03
Jak wspaniala musi byc swiadomosc ze sie jest kochanym!
-
Gość: Rut, 82-160-103-196.tktelekom.pl
2012/02/07 21:53:00
maciejko - bujną też pewnie posiadam, tyle, że musiałabym sprawdzić:) czasem lubię "bujać" :):):)
ago- wiem co znaczy "twórczy bałagan" - nasze dzieci hodują to stworzenie w swoich pokoikach:) Mój mąż przed slubem mawiał, że jestem fantastyczna. Teraz też tak mówi, tyle, że po dłuższym zastanowieniu:)
Serpentyno - myślę nawet, że ta świadomość jest fundamentalna.
-
2012/02/08 07:27:35
Przyjechalam wlasnie o godzine za wczesnie do pracy (tak to jest z Warszawa, ze nie wiadomo, czy beda korki czy nie - jak bym wyjechala z domu pol godz pozniej, to pewnie by byly).. No wiec przyjechalam, siedze slucham Trojki i czytam blogi :) Zajrzalam do Ciebie by na spokojnie skonczyc te notke (wczoraj mi dzieci skakaly po glowie) i.. Smieje sie do rozpuku z barwnej osobowosci Laurci :) ach jakiez one podobne z Martusia! Az zatesknilam za moim szkrabem o rownie barwnych zainteresowaniach i mozliwosciach! :) Dobrego dnia Wam zycze! Co jak co dluzszy odpoczynek Ci raczej nie grozi... Co innego ja w pracy (dziĹ? sie szkole;)).
-
Gość: Rut, ip-89-174-189-203.ibd.gtsenergis.pl
2012/02/09 08:46:44
mniej więcej Haniu wiem co to Warszawa - moja siostra mieszkała tam i pracowała kilka dobrych lat i opowiadała o dojazdach do pracy:) Ja to mam dobrze - 5 min. i jestem w szkole. Rzeczywiście Lara i Mara są jak dwie krople wody. Nawet te same figliki w oczach pt.: Wszystko się może zdarzyć:) Jakieś bardzo barwne osobowości sie nam szykują:)